Zaginął pies – NICK SWEENEY (PRZEŁ. Anna Kuksinowicz )

W wiadomościach na świecie pojawiła się o tym incydencie zaledwie wzmianka, ale w Polsce katolickiego renesansu, skąd też zaginął medalion podarowany przez ów kraj czcigodnemu Papieżowi Polakowi za jego zasługi dla Kościoła, jeszcze przez długi czas czerwieniono się ze wstydu. Szczegóły afery nie pozostawiały wątpliwości: stróże nocni byli w trakcie ostatniego obchodu warszawskiego Muzeum Kolekcji…

OSTATNIE KORONKI – Nick Sweeney (PRZEŁ. ALEKSANDRA GUZIK)

To było zupełnie niespodziewane jak na tak spokojny dzień – podmuch wiatru poderwał kapelusz Magdy i ściągnął go z jej głowy. Wyciągnęła rękę, ale nie złapała go i zaklęła. – Jesteśmy teraz na placu, Alicjo – powiedziała, nie mogąc się zdecydować, czy trzymać mocno córkę, czy schylić się po kapelusz, ale właśnie wtedy wiatr jeszcze…

Śnieg, niebo i sosny – Gareth Spark (przeł. Aleksandra Guzik)

Tego dnia, kiedy porwał nas ojciec, padał śnieg – siedziałam w sali lekcyjnej i patrzyłam, jak mokre płatki uderzają w cienką szybę okna, po czym rozpadają się na drobinki lodu. Bębniłam gumową końcówką ołówka o obdrapaną nogę ławki: piętnastoletnia dziewczyna, która czuła, jakby była dwa razy starsza, obserwująca, jak podczas tej jednej lekcji dzień zdążył niemal…

Na księżycowej bani – Paul D. Brazill (PRZEŁ. Aneta Uszyńska )

ROZDZIAŁ PIERWSZY Wcześniej czy później przydarza się to niemal każdemu. Przy okazji szczególnie przykrej rocznicy urodzin, czy to po scysji z żoną… Budzisz się przybity, dręczony mętnym poczuciem winy. Urywki poprzedniej nocy uporczywie wciskają się między myśli. W brzuchu dojrzewają mdłości, w ustach syf jak pod kurzą grzędą, a w głowie Keith Moon gra solo…

Transakcja – Nick Sweeney (przeł. Aleksandra Guzik)

Witek Galicki nie mógł tego wieczoru nazwać sukcesem. Kobieta uśmiechnęła się w sposób, który można by wziąć za zachętę, ale Witek zsunął się z niej delikatnie i uniósł rękę w przepraszającym geście. Odwrócił się tyłem i przysiadł na brzegu łóżka. „Nieudana transakcja” pomyślał. –  Przykro mi – powiedział. Miała na imię Magda. Witek usłyszał, jak mówi: –…

Czeka, by porwać cię w dal – Jason Michel (tłum. Martyna Bohdanowicz)

Ciemność. Jasność. Mężczyzna mruga pięć razy. Pierwsze dwa razy powoli, z wysiłkiem. Trzy kolejne szybko. Jego oczy przyzwyczajają się do światła w pokoju. Nie słonecznego. Słońce jest już daleko, daleko stąd. Od starego, wytartego drewnianego stołu obok bije odór wilgoci. Naturalny aromat rozkładu. Zdjąłem mu opaskę z oczu. Zdzieliłem przez głowę mokrą ścierą — starym…

Cadillac – Carrie Clevenger (przeł. Antoni Kaja)

Był czwarty czerwca, kiedy cień kierowcy tego cadillaca przesłonił mój próg. Nosił idealnie przylegający do uszu melonik, nieco zmięty ponad brwiami. Miał ze sobą swego rodzaju niewielką metalową walizkę z połyskującym zamkiem, ale to nie jego osoba czy ubiór tak na mnie podziałały. Tylko jego samochód. Ten szary cadillac to było dopiero coś. Przycupnięty na…

W najciemniejszym zaułku – Chris Rhatigan (przeł. Magda Kożyczkowska )

Właśnie brała prysznic – jak miała na imię? Sara? Melissa? Joan? – a ja siedziałem na jej obleczonym wysokogatunkową pościelą łóżku. Miała mnóstwo ładnego badziewia. Skórzaną sofę. Luksusowy zegarek. Telefon komórkowy, będący w stanie samodzielnie zabić człowieka, ale też przygotować omlet w stylu Denver. Mnóstwo ładnego badziewia przy zupełnym braku stylu. Tak czy inaczej, założyłem…

Sporty Wodne – Katherine Tomlinson (przeł. Magda Kożyczkowska )

Zaczęło się dla żartu. No, może nie tyle żartowaliśmy, co chcieliśmy spłatać małego psikusa. Powiedzieliśmy Joshowi, że owinięte łańcuchami pustaki to prowizoryczne kotwice, na co zareagował jedynie pytaniem: – Do czego wam to? – Po jednej na każdy koniec kajaku – odparł Conor. Josh wzruszył ramionami i wyzerował kolejne piwo. Dopiero, kiedy zauważył, jak z…