Czego nie robimy dla miłości – Patricia Abbott (przeł. Antoni Kaja)

Całą noc planowałaś, jak go zabić. Ciężko o inne zajęcie, kiedy siedzi się na krześle z prostym oparciem ze związanymi z tyłu rękami, skutymi nogami, kneblem w ustach oraz zaklejonymi taśmą oczami. Zostawił cię tu, nie oglądając się choćby na chwilę. Słuchałaś, jak trzaskają drzwi, jak samochód zapala, dostrzegając zupełny brak wahania w jego ucieczce… tylko pożegnalne chrzęszczenie żwiru, kiedy ruszył w drogę. Niebawem się ściemni; wiesz o tym nawet bez pomocy zegarka na nadgarstku czy pozycji słońca, czujesz to w kościach. Znów jesteś zupełnie sama. Jedynym dźwiękiem, który ci towarzyszy jest trzaskanie gałązek, gdy na zewnątrz przemykają dzikie zwierzęta. I bicie twojego własnego serca.

W ciągu pierwszej godziny wykonujesz standardowe czynności – podskakujesz, starając się przewrócić krzesło, pocierasz barkiem o knebel, wiercisz się. Nic nie przynosi skutku; więzy jedynie się zacieśniają. Lata praktyki uczyniły z niego eksperta. Zaklinował to cholerne krzesło w kącie, żeby się nie przewróciło. Bark zaczyna boleć długo przed tym, zanim udaje ci się poluźnić knebel, a wiercenie się tylko zacieśnia pęta. W obrębie wielu mil ani żywej duszy. Nawet nie potrzebował knebla; sprawiało mu to radochę: użycie twojej bladobłękitnej kaszmirowej chusty, aby cię zagłuszyć, zaciskanie jej mocniej niż musiał, niszczenie jej – prezentu od twojej siostry. Nigdy nie powinnaś używać szminki, kiedy planujesz spędzić z nim noc.

Między drugą a piątą godziną analizujesz fakty swojego życia. Nie należało do najlepszych, więc istnieje szansa, że od razu po śmierci trafiłabyś do piekła. A i to dla ciebie zbyt dobry los. Skoro niektórzy trafiają tam za zdradzanie męża albo kłamanie ojcu, co dopiero mówić o tobie? Zdradziłaś męża z własnym ojcem, nawet nie starając się kłamać na ten temat. Zero bezinteresownych decyzji, działań w dobrej sprawie, dobrych uczynków, które wyrównałby szalę. Chryste! Dochodzisz do wniosku, że lepiej żebyś tego dnia nie umierała.

Zaczynasz się nad tym zastanawiać w szóstej albo siódmej godzinie. Jak zacałować kogoś w tej pozycji. Zaraz, zacałować? Miałaś chyba na myśli zamordować, prawda? Jak kogoś zamordować. Nie możesz chcieć całować kogoś takiego jak on. Pętanie to nie jest żadna miłosna uwertura. Zapamiętaj to sobie. ZAPAMIĘTAJ. Lekarze z Houston i Dallas starali się ci to uświadomić. Uświadomić, że kajdanki, sznury, liny do bangee czy jedwabne chusty nie stanowią właściwych narzędzi miłości. Zasługujesz na więcej, nawet jeśli dobrze wiesz, że to nieprawda.

No chyba że ci, których kochasz, pętali cię całe życie, trzymali w kącie, gasząc światła. Chyba że ci, których pragniesz całować starają się ciebie zabić. Odczytujesz sygnały właściwie… albo błędnie. Czy tak to działa? Wszystko nabierze sensu, jeśli dokonasz dalszej analizy. Wreszcie zrozumiesz. Zresztą co innego masz do roboty? Starasz się recytować biblijne wersety, imiona dzieci siostry, nazwy stolic poszczególnych stanów.

Wraca w dziewiątej godzinie. Wpierw uwalnia twoje ręce, a ty wplatasz je w jego włosy i dotykasz jego policzka. Zdejmuje kajdanki z twoich stóp, a ty, zakołysawszy się, wpadasz mu prosto w ramiona. Zdejmuje taśmę i wyciąga ci z ust knebel, a ty przyciskasz je do jego ust – poszukujesz niezwykle chłodnego języka. Odgryzasz go gwałtownie. Jesteś zaskoczona. Nie pomyślałaś o zrobieniu czegoś takiego ani razu w ciągu tych długich godzin.

Teraz płacze – właściwie to łka. Ale na litość Boską, tym razem czekałaś aż dziewięć godzin. Teraz, tak jak ty wcześniej, znajduje się całe mile od innych ludzi… Zabrawszy mu z kieszeni pistolet, zamykasz drzwi i odchodzisz.

Żwir chrzęszczy tym razem pod twoim stopami, gdy robisz to, co poradził ci lekarz z Austin: zostawiasz go.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s