Co to jest noir?

Co to jest noir?

Strzały w ciemnościach

Literatura kryminalna, szczególnie ta najnowsza, z łatwością daje się podzielić na podgatunki.  Nie potrzeba chirurgicznego skalpela, aby wyróżnić humorystyczny kryminał prowincjonalny (ang. cozy), klasyczną murder-mystery, powieść detektywistyczną, powieść policyjnych procedur czy czarny kryminał (tzw. hardboiled). Istnieje także wyspiarska odmiana kryminałów, Brit Grit, bezwstydnie ociekająca społecznym realizmem niczym oliwą podsycającą płomień walki wśród warstw wywłaszczonych, zdesperowanych i wyrzuconych poza margines społeczeństwa.

Powieści kryminalne można również szufladkować według krajów pochodzenia – kryminały skandynawskie chociażby różnią się znacznie od tych z Włoch czy Francji.

Jednak noir, jak twierdzi Brian Lindenmuth z magazynu Spinetingler, to „bardziej styl pisania”. Coś ulotnego. Jak scena morderstwa dojrzana przypadkiem przez zaparowaną szybę w oknie pędzącego pociągu.

Początki gatunku noir, zdefiniowanego jako niepokorne odgałęzienie powieści kryminalnej, sięgają lat czterdziestych dwudziestego wieku. Wtedy to Marcel Duhamel, francuski wydawca amerykańskich powieści brukowych autorstwa takich pisarzy jak Raymond Chandler, James M. Cain, Jim Thompson czy Cornell Woolrich, wpadł na wspaniały pomysł, by opatrzyć ich książki czarnymi okładkami, tym samym zapoczątkowując Série noire. Również od tego momentu etykietka noir przylgnęła do filmowych adaptacji tych książek i do dziś chodzi jak cień za filmami, które świat przedstawiają w silnie skontrastowanych barwach.

Literatura kryminalna – w tym również jej bezpardonowa odmiana, noir – ma w sobie rzekomo czarny, gorzki smak espresso bądź mocnej whisky. Dla mnie noir przede wszystkim oznacza nastrój. I to nastrój wyjątkowo ponury, gdyż jak powiedział Otto Penzler, „noir traktuje o przegranych”. Wszyscy, zarówno twórcy jak i fani noir, znajdujemy się w rynsztoku, chociaż niektórzy z nas kierują swój wzrok w otchłań ziejącą pomiędzy gwiazdami.

© Paul D Brazill

Przeł. Marta Crickmar

Powyższy wstęp pochodzi z antologii Maybe I Should Just Shot You In The Face?

Paul D. Brazill jest autorem Cold London Blues, Guns Of Brixton oraz Kill Me Quick! Paul urodził się w Anglii, a obecnie mieszka w Polsce. Jego teksty ukazały się w wielu czasopismach i antologiach, m.in. The Mammoth Books of Best British Crime (część 8, 10 i 11). Jest również redaktorem kilku antologii, w tym bestsellerowej True Brit Grit (której współredaktorem jest Luca Veste). Blog Paula znajdziecie tutaj.

Shots In The Dark by Paul D. Brazill

Crime fiction is easily and readily sliced up into sub-genres, especially these days. We have the cozy, the murder- mystery, the detective story, the police procedural, the hardboiled. Or the social realism of Brit Grit, which wears its dark heart on its blood-stained sleeve like a call to arms to the dispossessed, disenfranchised and desperate.

And it’s also categorised by country too – Scandinavian crime, for example, is expected to have a very different flavour to the Italian or French variety.

Noir, though, to quote Spinetingler Magazine’s Brian Lindenmuth is ‘more like a style of fiction’. More elusive, perhaps. Like a murder glimpsed from the steamy window of a passing train.

The origins of ‘noir’ as a definition of a sharp sliver of crime fiction goes back to the mid-1940s when the French publisher Marcel Duhamel cleverly packaged American pulp fiction – from the likes of Raymond Chandler, James M Cain, Jim Thompson, Cornell Woolrich – in black covers, as the imprint Série noire. And since then it has also been tied like a noose to the cinematic versions of those books. Films that painted the world with light and pitch black shadows.

Ostensibly crime fiction – or skirting its razor edge – noir is a taste that’s as black and bitter as an espresso or a shot of moonshine-whisky. Noir, for me, is all about mood. And a dark mood at that because, as Otto Penzler once said, ‘noir is about losers’. For writers and fans of noir, we are all in the gutter but some of us are looking at the abyss between the stars.

© Paul D Brazill.

This is the introduction to the crime anthology ‘Maybe I Should Just Shot You In The Face?’

Paul D. Brazill is the author of Cold London Blues, Guns Of Brixton and Kill Me Quick! He was born in England and lives in Poland. He has had writing published in various magazines and anthologies, including The Mammoth Books of Best British Crime 8, 10 and 11. He has edited a few anthologies too, including the best-selling True Brit Grit – with Luca Veste. His blog is here.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: